Next trip - Algarve!

by - niedziela, października 18, 2015

 Na wstępie mojego posta chciałabym Was serdecznie przeprosić za wkurzanie słonecznymi zdjęciami, podczas gdy w Polsce mamy już przymrozki. Jak będą miała jeszcze kiedyś okazję wyjechać, to wybiorę jakieś kraje skandynawskie:)
Tak jak obiecałam na blogu pojawia się pierwszy post - relacja z podróży na południe Portugalii. Zapraszam do lektury:)

 Za moimi plecami widać prawie puste plaże, chociaż termometry wskazywały ok. 26 stopni Celsjusza. Jednakże w Portugalii jest już dawno po ścisłym sezonie turystycznym, przynajmniej jeśli chodzi o plażowanie. Nam to jednak w niczym nie przeszkadzało, wręcz przeciwne - cała plaża dla nas, poza tym ceny też znacząco się obniżyły (15 euro za dwie noce, w apartamencie 100 metrów od oceanu- ma się ten zmysł poszukiwacza okazji!:)).

Pierwszy dzień spędziliśmy w Albufeirze, jednej z najbardziej znanych miejscowości w Algarve. Plaża była piękna, czysta i pusta! :) Południowe wybrzeże Portugalii słynie z klifowej linii brzegowej, usianej jaskiniami i pięknymi grotami wyżłobionymi przez oceaniczne fale- ale o tym więcej w następnym poście:)
 Niedaleko znajduje się inna znana miejscowość Vilamora, gdzie podobno swoją willę ma Madonna, a ceny hoteli sięgają grubo powyżej 400 euro za noc.

 Pogoda w Portugalii lubi płatać figle, szczególnie w październiku, dlatego kolejny post będzie bardzo deszczowy, a moje włoski będą jak u zmokłej kurki!:) Ale nie uprzedzajmy faktów!

Btw strasznie żałuję, że z Polski jest tak niewiele bezpośrednich połączeń do Portugalii (jedynie Ryanair z Warszawy do Lizbony), bo to naprawdę świetny kraj i jest tu wiele do zobaczenia o każdej porze roku, nie tylko w sezonie wakacyjnym. Jeśli macie dużo czasu, polecam przewertowanie strony Ryanaira i poszukanie połączeń przesiadkowych. Do Porto czy Lizbony dolecimy z Londynu, Paryża, Brukseli czy Berlina, a te miasta bardzo łatwo możemy osiągnąć samolotem, czy autobusem(w przypadku Berlina):)
 Bluzka- SH (3 zł)
Spódnica- AE Woman (15 zł)
Buty- Diverse (% factory outlet 20 zł)

Następny post już wkrótce prosto z Lagos i okolic:)

Zobacz także

9 comments

  1. Krajobraz tu nic nie znaczy...

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie tam! super Ci w takiej fryzurce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. matko jak Ty wrócisz do Polski to się załamiesz pogodą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne widoki :) W Portugalii nigdy nie byłam, ale pozostając w temacie wycieczek - polecam Majorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne widoki I piekna modelka

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem krajobraz bardzo wiele znaczy we wszystkich zdjęciach, ale oczywiście najważniejszym "planem" (nie wiem jak to nazwać) na zdjęciu jesteś Ty :* Piękne widoki i oczywiście jak zawsze super kreacja. W każdym komentarzu zarzekam się, że kiedyś zajrzę do SH, ale jakoś nie mam okazji :( Mam nadzieję, że jednak kiedyś mi się to uda. Pozdrawiam!!! I zazdroszczę widoków w Porto ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)
Jeśli posiadasz bloga, z chęcią zajrzę do Ciebie:)
Jeśl blog Ci się spodobał, bardzo proszę o obserwację!:)
Pozdrawiam!