Total Sinsay look in Azores

No tak, nie było mnie tu długi czas! Ciężko było z dostępem do komputera, najpierw  byłam 5 dni na Azorach - nawet o tej porze roku, jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi! Następnie odwiedzili mnie znajomi, a ja jako gospodarz chciałam pokazać uroki cudownego Porto, w którym mieszkam już od dwóch miesięcy. Kolejny weekend spędziłam w Lizbonie i tym oto sposobem minęły dwa tygodnie bez blogowania.
Na dodatek na Azorach moja lustrzanka odmówiła posłuszeństwa i teraz działa poprawnie jedynie w trybie automatycznym bez lampy:( Obecnie jestem w trakcie poszukiwania dobrego serwisu aparatów w Porto, który nie zje mi wszystkich pieniędzy jakie pozostały mi do końca wyjazdu (nie jest ich wiele:D).
W każdym razie dzisiaj udało mi się wygospodarować chwilę czasu i przychodzę do Was z nowym postem, prosto z wyspy St. Miguel, gdzie znajduje się stolica Azorów, a dokładniej Autonomicznego Regionu Azorów należącego do Portugalii.
Azory to chyba najbardziej zielone miejsce na Ziemi i nie ma w tych słowach ani krzty przesady! Jeśli miałabym wymienić parę słów, z którymi kojarzy mi się ta wyspa to byłyby to: zieleń, krowy, zieleń, sery, zieleń, ocean, zieleń:D Co do krów, to naprawdę są one wszędzie! Chodzą sobie beztrosko  nie tylko na pastwiskach, ale także po mniej uczęszczanych drogach -  raz musieliśmy czekać parę minut, aż krowa, a raczej byk, łaskawie zrobi nam miejsce, byśmy mogli przejechać:D
Innym razem spotkaliśmy rolnika, który poczęstował nas mlekiem prosto z krowich wymion i nie chciał za to ani centa, mimo, że bardzo nalegaliśmy.

 Powiedziano mi, że Azory to wyspa, na której jednego dnia zdarzają się 4 pory roku. Zastanawiałam się, jak to możliwe, ale okazało się, że to prawda. No może z wyjątkiem typowej zimy ze śniegiem, bo tego nie doświadczyliśmy-  oprócz tego wszystko się zgadzało. Dlatego najlepiej było ubierać się na cebulkę, bo w jednej chwili pięknie świeciło słońce, a po przejechaniu paru kilometrów, było tak mglisto i wietrznie, że ciężko było ustać spokojnie w miejscu, a już szczególnie komuś o tak potężnej wadze jak ja.

Bluzka- Sinsay (%19 PLN)
Spodnie- Sinsay (%29 PLN)
Wisiorek- Svarowski (prezent)
Buty- Nike Airmax

Zobacz także

9 komentarze

  1. świetne spodnie i buty! pięknie wyglądasz i piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne zdjęcia;)
    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. beautiful pics and very nice pants
    kisses

    OdpowiedzUsuń
  4. o rany! Ale tam cudnie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy20:37

    Wspaniale widoki a i Ty pięknie sie prezentujesz!Zazdroszczę po stokroć 😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy16:36

    Ale piekne widoki nie widac żeby pogoda az tak mocno się zmieniała bo ubrałaś się bardzo gustownie, wszystko świetnie dopasowane

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy22:06

    Aż miło popatrzeć jak młodym sie powodzi (:

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy20:55

    Urodzona z Ciebie modelka. Widoki nie z tej ziemi!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)
Jeśli posiadasz bloga, z chęcią zajrzę do Ciebie:)
Jeśl blog Ci się spodobał, bardzo proszę o obserwację!:)
Pozdrawiam!