Wolnoć Tomku w swoim domku! Mieszkanie vs Dom.

by - wtorek, czerwca 27, 2017

W życiu prawie każdego młodego człowieka (pamiętając, że młody to pojęcie względne!) zawsze przychodzi taki moment, w którym rzeczywistość zaczyna nachalnie pukać do drzwi (prawie tak uporczywie jak mój sąsiad pewnego poranka).  Wtedy ten młody człowiek musi zrobić dwie rzeczy:

  1. Znaleźć wybranka serca (o ile jeszcze nie ma), który zobowiąże się, że nie opuści Go, dopóki kredyt Ich nie rozłączy (tak Im Dopomóż Rodzice i wszyscy fundatorzy wkładu własnego).
  2. Następnie, wspólnie z wybrankiem zastanowić się, gdzie woleliby mieszkać: w domu, czy w mieszkaniu?
Dobra, z tym pierwszym punktem trochę przegięłam, coś czuję, że jakiś lincz mógłby tu na mnie zaraz spać, albo przynajmniej wysłanie na blogową banicję, a tego wolałabym uniknąć, dlatego wszem i wobec chciałabym swoich kochanych czytelników poinformować, że był to żart z malutkim jedynie ziarenkiem prawdy (jak to w każdym żarcie).

Niemniej jednak decyzja o kupnie mieszkania czy budowie/ kupnie domu, prędzej czy później spotka każdego, kto zechce się usamodzielnić lub przynajmniej sprawić takie wrażenie.

Mieszkanie, dom, extradom

Pozwoliłam sobie  w tym wpisie przedstawić krótkie i całkowicie subiektywne wady i zalety mieszkania zarówno w domu jak i w mieszkaniu. Nie podejmowałam tematu kosztów utrzymywania, bo bym musiała książkę napisać, do tego jeszcze daleka droga, a już tym bardziej w takiej tematyce, mam jednak nadzieję, że moje resume mimo to przypadnie Ci do gustu!

MIESZKANIE



😃 Jest duże prawdopodobieństwo, że przebywając w łazience, usłyszysz śpiewającego sąsiada. Jeśli będzie miał talent, to siedzenie tam przestanie się kojarzyć z przykrym obowiązkiem kąpieli lub wykonywania innych czynności życiowych!

😃 Jeśli skończy Ci się cukier lub mąka, wystarczy, że wyjdziesz na korytarz, zapukasz do sąsiada i poprosisz. No chyba, że masz niemiłego sąsiada, no to wtedy idziesz do drugiego, lub piętro niżej. Cała operacja trwa maksymalnie 5 minut i jesteś w stanie załatwić to w kapciach.
😃 O ile nie mieszkasz w mieszkaniu, które mieszkaniem zwie się tylko dlatego, że musisz dojechać do niego windą, a wielkością spokojnie przewyższa niejeden domek, oznacza to, że ze sprzątaniem jesteś w stanie się uporać w ciągu 2-3 godzin (efektywnej pracy z zagonieniem wszystkich członków rodziny, zakładając, że facebook jest w tym czasie wyłączony!) 
😃 Nie interesuje Cię kwestia ogrzewania, energii elektrycznej, wody i innych mediów, oczywiście pod warunkiem, że hajs pomiędzy Tobą a spółdzielnią zawsze się będzie zgadzał!

😒 Całonocna impreza może się zakończyć wizytą Policji w Twoim mieszkaniu, albo co gorsza, Twoją wizytą na komisariacie (choćby wszyscy sąsiedzi byli super i wyrozumiali, to zawsze znajdzie się jeden taki, któremu zawsze coś nie będzie pasowało)

😒 Może się zdarzyć, że coś nie pyknie z Twoją instalacją (np. wody) i możesz zalać sąsiada, albo sam zostać przez niego zalanym, wtedy własnie mieszkanie w bloku nie wyda Ci się już takie kolorowe.

😒Powiedzenie ściany mają uszy nie wzięło się znikąd. Nie wiem, kto to wymyślił, ale z całą pewnością mieszkał w mieszkaniu.

😒 W mieszkaniu może być trochę ciasno, zwłaszcza jeśli planuje się powiększenie rodziny. O ile ze wstawieniem łóżeczka być może jeszcze nie będzie problemu, o tyle wózek prawdopodobnie zamieni Twój przedpokój w istny tor przeszkód, i za każdym razem, gdy zechcesz pójśc tam, gdzie król piechotą chodzi, będziesz miał/a możliwość  przećwiczyć umiejętność skoku w dal lub maksymalnego wciągnięcia brzucha.

😒 Jeśli sami jesteśmy organizatorami imprez czy spotkań towarzyskich i wkurzymy tym naszych sąsiadów, to pół biedy, najwyżej nie będą mówili dzień dobry przez tydzień i wrzucą wszystkie możliwe ulotki do naszej skrzynki. Gorzej wtedy, kiedy to my znajdujemy się w sytuacji, w której to studenci z piętra wyżej właśnie hucznie oblewają zdanie ostatniego egzaminu, niemowlę z mieszkania po lewej próbuje udowodnić rodzicom, że dysponuje większą skalą głosu niż Adele, Beyonce i Whitney Huston razem wzięte, a sąsiad z naprzeciwka o 22 przypomniał sobie, że kupił ostatnio wiertarkę udarową i warto byłoby ją przetestować. Na dodatek Ty masz jutro ważne spotkanie w pracy, a wszystkie te dźwięki raczej nie układają się w przyjemną kołysankę...

DOM

😃  Twój dom może wyglądać dokładnie tak jak sobie zamarzysz. Chcesz mieć różową elewację w minionki, a balkon pomalowany na niebiesko w żółte gwiazdy? Proszę bardzo. Jesteś nakręcony na bycie eko i masz zamiar zamontować u siebie panele słoneczne albo mini wiatrak? Nic nie stoi na przeszkodzie. Ogranicza Cię tylko Twoja wyobraźnia i .... zasobność portfela.

😃 Prawdopodobieństwo pojawienia się  policji po imprezie w domku jednorodzinnym praktycznie jest zerowe, no chyba, że naprawdę Twoi sąsiedzi (o ile takowych masz!) mają mocno wyostrzony słuch! (Kurde, nie wiem dlaczego ja ciągle coś z tą policją!)

😃 Nie ma większej przyjemności niż zjedzenie śniadania na własnym tarasie, spędzeniu leniwego popołudnia na trawniku przed domem czy zorganizowaniu grilla dla znajomych. Wprawdzie trzeba to wszystko pielęgnować, żeby nie straszyło przechodniów i żeby samemu nie nadziać się na pokrzywy, ale w przy odrobinie dobrej chęci jest to do zrobienia.

😃 W końcu Twoje ubrania mogą się znaleźć w jednym miejscu (garderoba to teraz standard) i nie ma konieczności upychania ciuchów w każdym możliwym kącie. Prawdopodobnie masz też dużo miejsca na rzeczy z kategorii "nie wiem co to, ale na pewno kiedyś się przyda".

😃W domu na pewno będzie wygodniej Twojemu zwierzakowi, szczególnie jeśli zamiast rybek, chomika, yorka, lub pudelka, postanowisz zostać opiekunem owczarka niemieckiego, husky'ego, słonia lub żyrafy.

😃 Skończy się odwieczny problem jeżdżenia po osiedlu i szukania miejsca parkingowego. Na Twoim podwórku prawdopodobnie będzie miejsce nie tylko dla Twojego samochodu, ale zgodnie z zasadą "jak się popieści, to się wszystko zmieści" Twoi znajomi również powinni bez problemu móc zaparkować za każdym razem, gdy postanowią Cię odwiedzić.

😒 Dużo miejsca, oznacza dużo kurzu i dużo sprzątania. Bez pomocy bliskich można zginąć w tym na kilka godzin, dlatego nie polecam tego robić samodzielnie!

😒 Może się okazać, że nie jest możliwe, by Twój ukochany dom został zbudowany gdzieś na rogu pomiędzy Twoją pracą, a Biedronką. W takiej sytuacji trzeba  się zaopatrzyć w jakąś dobrą płytę CD, audiobooka albo odnaleźć swoje ukochane radio,  bo będziesz raczej częstym gościem w swoim samochodzie.

😒Jak Ci się coś zepsuje, albo pęknie jakaś rura, albo będziesz miał/a syf na swoim trawniku, pretensję możesz mieć tylko do siebie (zganianie wszystkiego na wrednych sąsiadów już nie będzie takie proste!)

A Wy co wybieracie? Mieszkanie czy dom? Ja docelowo chciałabym mieszkać w domku, najlepiej niedaleko centrum miasta (i kina, teatru no i oczywiście Biedronki też!), ale jednocześnie w takim, który zapewni mi ciszę i spokój z dala od zgiełku miasta. Tylko czy takie domy istnieją?

Wpis powstał we współpracy z portalem Extradom.

Zobacz także

17 comments

  1. Z jednej strony chciałabym mieć dom z drugiej wole jednak miasto i jego centrum hehe:)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL || FACEBOOK || INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bym wybrała taki dom jak piszesz:) Niedaleko miasta, z dobrym węzłem komunikacyjnym

    OdpowiedzUsuń
  3. We własnym domku" jak sobie pościelisz tak się wyśpisz", a w mieszkaniu musisz się dostosować do ogółu

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się marzy coś pomiędzy... (wiem, wybredna jestem ) :D Marzy mi się mały tarasik, gdzie mogłabym rozkoszować się kawą i klepaniem w klawiaturę na świeżym powietrzu i kawałku mojej trawy. Tym samym w domach wolnostojących nie czuję się bezpiecznie. Zawsze brakuje mi jakiegoś sąsiada, wiedzy, że przecież jestem na 2 piętrze i nikt mi tu nie wlezie przez okno ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dom i tylko dom! W bloku brak mi prywatności i ogródka;p

    OdpowiedzUsuń
  6. mieszkam obecnie w mieszkaniu w sypialni Wrocławia...samo mieszkanie bardzo lubie i czuje się w nim dobrze, jednak kwestia tego, że nie można swobodnie posiedzieć np. na tarasie...bo 8 sąsiadów patrzy i słyszy wszystko ze swoich balkonów jest słaba. NA początku myślałąm że monitoring i ochrona to super sprawa i z jednej czujesz się bezpiecznie a z drugiej trochę jak w gettcie. Docelowo marzy mi się domek z całym dobrodziejstwem inwentarza o którym napisałaś. daje jednak więcej prywatności i swobody.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja wybieram dom :) Czy dom, czy mieszkanie i ich lokalizacja, to jeszcze kwestia środków jakimi się dysponuje no i upodobań. Bo jeśli ktoś zdecydowanie woli miejski klimat, blisko wszędzie, duża aktywność to mieszkanie będzie lepszym rozwiązaniem. Jeśli wolimy raczej spokój i bardziej intymny klimat - dom jest lepszą opcją :) Ale tak jak napisałam na początku finanse dosyć mocno weryfikują wybór :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wybieram domek. Więcej miejsca i swobody

    OdpowiedzUsuń
  9. Wybrałabym dom. Na razie wynajmujemy mieszkanie, ale marzę o domku z ogrodem. Jestem pewna, że to marzenie się kiedyś spełni :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie dom. W bloku brak mi przestrzeni, zieleni i powietrza. Choć przy ogrodzie jest dużo pracy, jak ma względnie wyglądać, to nie zmieniłabym tego na najbardziej luksusowy apartament. Wolałabym już domek z drewna 60m2, przyczepę kempingową na działce, cokolwiek;) by tylko mieć trochę przestrzeni i biegać w sezonie zawsze boso po trawie, tak jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja wolę dom, prywatność i duży ogród to dla mnie najważniejsze rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja uwielbiam Cię czytać! Ja mieszkam w mieszkaniu, ale domek mi się marzy:p Ale co do tgo pożyczania cukru - wiesz,ze to jest mega duży plus :D obok mieszka sąsiadka, z którą się zaprzyjaźniłyśmy i ogólnie zamiast do sklepu chodzimy zwyczajni do siebie po wszystko :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Gg chciałabym mieć.dom, ale też na tyle dużo kasy, aby nie przejmowac sie awariami, tylko móc brać fachowca do naprawy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze w sumie nie wiem, gdzie chciałabym mieszkać... pewnie jak znajdę już tego wybranka życia to się dowiem :D Ale na tę chwilę chyba... mieszkanie piętrowe albo coś takiego? Bardzo mi się podoba taka wizja mieszkania. Ale domek to też cudo! Mówią szczerze, chciałabym po prostu mieszkać w spokojnej okolicy ze wspaniałymi ludźmi i wspaniałą rodziną, żeby być szczęśliwym człowiekiem i tyle :D To mi wystarczy. Poza tym już jestem szczęśliwa :D Super post!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tylko domek! Już dawno o tym marzyłam i w koćcu udało mi się !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)
Jeśli posiadasz bloga, z chęcią zajrzę do Ciebie:)
Jeśl blog Ci się spodobał, bardzo proszę o obserwację!:)
Pozdrawiam!