Zakreecona Travel, czyli wakacje w pażdzierniku według mojego przepisu

by - środa, października 18, 2017

Parę dni temu wróciłam z wakacji, bogatsza o nowe doświadczenia, przygody, piękne wspomnienia, opaleniznę, schodzącą skórę, a także... pierścionek zaręczynowy💏💏 (no cóż, nie wytrzymałam, musiałam się pochwalić nową błyskotką na moim palcu, oraz tym, że w pewnej nieokreślonej, acz raczej bliższej niż dalszej przyszłości, dane mi będzie zmienić nazwisko!)




Znacie mnie nie od dziś, więc z pewnością wiecie, że od kilku już lat swoje wycieczki, zarówno weekendowe city breaki jak np. Rzymski jesienny weekend czy weekendowy wypad do Wiednia, czy też dłuższe wypady w stylu Eurotrip kilka lat temu lub zeszłoroczne krótkie, lecz bardzo udane wakacje w Wenecji  organizuję sama (no może czasami z niewielką pomocą K.).

Takie rozwiązanie pozwala mi całkowicie zaplanować swój wyjazd, zwiedzić dokładnie te miejsca na które mam ochotę, robić co chcę, jadać gdzie chcę i być zależną zupełnie od nikogo (no może tylko trochę od K. i innych współtowarzyszy podróży jeśli istnieją). Od razu podkreślam, że nie neguję biur podróży - sama kiedyś korzystałam z ich usług i w żadnym wypadku nie zaprzeczam, że w przyszłości ponownie skorzystam. Szczególnie oferty last minute pozwalają na wyłapanie super okazji za niewielkie pieniądze, dlatego każdemu, kto ma dosyć elastyczny kalendarz polecam ten sposób. Znam osoby, które potrafiły za 600 zł spędzić tydzień z wyżywieniem w Rzymie! (dojazd z Polski był wprawdzie autokarem, ale za taką cenę myślę, że też bym się skusiła) czy 8 dni w Grecji w opcji all inclusive za ok. 1500 zł!

Dzisiaj jednak nie będę polecać biur podróży, opowiem Wam za to pokrótce jak wyglądały moje 13 dniowe wakacje, co udało nam się zobaczyć i jakie miejsca zwiedziliśmy. Dzisiaj tylko ogólnikowo, dokładne posty będą się sukcesywnie pojawiać, a ja mam nadzieję, że wakacyjnymi zdjęciami umilę Wam jesienne, lecz nadal bardzo ciepłe dni. Będę niezmiernie szczęśliwa, jeśli uda mi się zachęcić Was do próby zorganizowania swoich wakacji samemu, w mniej turystycznych miesiącach niż czerwiec, lipiec czy sierpień. 

Zachęcam Was, byście w komentarzach zgadywali, ile mogły kosztować takie wakacje (mam na myśli całościową kwotę obejmującą wszystkie możliwe wydatki poniesione w wyniku organizacji takiego wypadu!). Jestem ciekawa, kto z Was będzie najbliżej prawdy! Odpowiedzi udzielę  komentarzu!

Tyle tytułem wstępu. A co tak naprawdę działo się od 30 września do 13 października?

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże



Dzień 1 - Madryt
Podróż rozpoczęła się wieczornym przelotem do Madrytu, gdzie szybko udaliśmy się na nocleg, by wstać rankiem dnia następnego, gdyż na zwiedzanie stolicy Hiszpani mieliśmy przeznaczony 1 dzień. Więcej o Madrycie przeczytacie w kolejnych postach. Nasza wizyta w Hiszpani zbiegła się z gorącym czasem dla Katalończyków, co było widoczne również na ulicach Madrytu.


travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże
 Więcej zdjęć stylizacji w madryckim poście!
travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

Dzień 2-7 Teneryfa

Na Teneryfę, chyba oboje z K. czekaliśmy najbardziej: słońce, plaża, palmy - właśnie tego potrzebowaliśmy. Teraz nie będę się za bardzo rozpisywać, powiem jedynie, że każdemu polecam się wybrać na tę wyspę! Spędziliśmy tu 5 cudownych dni, z czego każdy dzień był totalnie odlotowy (i uwierzcie mi, nie mam na myśli leżenia plackiem na plaży, chociaż pięknych plaż też tutaj nie brakuje).

Stołowaliśmy się głównie w Lidlu (mieliśmy w naszym apartamencie kuchnię), co pozwoliło zaoszczędzić sporo pieniędzy, dzięki czemu skorzystaliśmy z kilku wypasionych płatnych atrakcji. Podczas tych pięciu dni zjechaliśmy wyspę wszerz i wzdłuż, dlatego uważam, że wynajęcie samochodu podczas takiego wypadu to totalny must have!

Pozwolę sobie jeszcze raz powrócić do wspomnień z Wiednia - to jedno z najpiękniejszych miast jakie w życiu widziałam, ale widząc na półkach sklepowych pieprz w cenie 3 euro (nie, nie chodzi o opakowanie 1 kg) włos się na głowie jeżył! Dlatego tym lepiej było nam robić zakupy w teneryfowym (istnieje takie słowo?!) lidlu, gdzie ceny były podobne do tych w Polsce, no może z wyjątkiem masła, które było zdecydowanie tańsze!

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże, wulkan, El Teide

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

Dzień 8 -9  Barcelona

Następnym przystankiem wakacji była Barcelona, gdzie  dołączyliśmy do czwórki naszych przyjaciół. Obawialiśmy się, że w związku z kryzysem katalońskim na ulicach może nie być zbyt bezpiecznie lub, że poruszanie się po centrum miasta będzie niemożliwe. Na nasze szczęście, wszystkie protesty mające miejsce podczas naszego pobytu przebiegały w pokojowej atmosferze.

"Nastraszona" przez przyjaciółkę przebywającą aktualnie w Barcelonie niskimi temperaturami wzięłam ze sobą kilka swetrów, by podczas pobytu nie wykorzystać praktycznie żadnego, gdyż stolica Katalonii przywitała i gościła nas typowo letnią pogodą. Okrycia wierzchnie przydawały się jednak wieczorami, bo wtedy temperatura drastycznie spadała.

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże
 Bójka, Bajka i Brawurka:D

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

Dobrze, że byliśmy w Barcelonie w październiku, bo na wschód słońca trzeba było wstać o 6, a nie przed 4!!
travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

Dzień 10-12 Porto
travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

Wcześniej pisałam, że najbardziej wyczekiwałam Teneryfy, ale jednak to nie była prawda. Odkąd zaczęłam organizować tegoroczne wakacje prawie codziennie miałam w myślach to, że po raz kolejny (i z całą pewnością nie ostatni!) odwiedzę ukochane Porto, miasto, które przez 5 miesięcy było moim domem. Jak cudownie było tutaj wrócić, poprzechadzać się wąskimi uliczkami, pooglądać azulejos, odwiedzić ulubione knajpy, zjeść Francesinhe, wypić Porto (a zapewniam Was, że Porto w Porto smakuje najlepiej!)  i pełnić rolę przewodnika dla swoich przyjaciół.

Jedno jest pewne- O Porto na blogu przeczytacie jeszcze nie raz!
travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

Dzień 13 - Mediolan

W Mediolanie spędziliśmy prawie cały dzień, gdyż tutaj właśnie mieliśmy 10 godzinną przerwę pomiędzy samolotem z Porto do Mediolanu, a z Mediolanu do Wrocławia.  Odwiedziliśmy sztandarowe miejsca, dowiedzieliśmy się, że w godzinach 13-15 nie można usiąść w kawiarni na kawę, bo miejsca są zarezerwowane dla osób jedzących lunch (w Portugalii nie było tego problemu, o każdej porze dnia i nocy zawsze można znaleźć kawiarnię z kawą i ciastkiem za 1 euro). Ponadto obserwowaliśmy młode modelki biegające od castingu do castingu, podziwialiśmy stylowych Włochów (na termometrach 26 stopni,  a tam żadnego mężczyzny w krótkich spodenkach, dacie wiarę?!) i powoli rozpoczęliśmy użalać się, że wakacje dobiegają końca.

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

travel, memories, wakacje, eurotrip, Teneryfa, Portugalia, Hiszpania, Barcelona, Porto, Mediolan, Madryt, zakreecona, Włochy, fashion blogger, podróże

Podsumowując:
-13 noclegów
- prawie 10 tys. km pokonanych podczas 6 lotów
- 3 państwa (w tym jedna wyspa)
- dziesiątki kilometrów przebytych pieszo każdego dnia
- miliony wspomnień,
ale czy aby na pewno MILIONY MONET? Czekam na Wasze opinie!

Dla ułatwienia powiem, że ani razu nie spaliśmy w żadnym hotelu, za każdym razem wynajmowaliśmy apartamenty na booking.com a raz skorzystaliśmy z usług Airbnb (2 noclegi w Madrycie). Dodatkowo na Teneryfie wynajmowaliśmy samochód (paliwo tam jest tańsze niż w Polsce).

Ciekawa jestem, kto z Was będzie najbliższy prawdy!



Zobacz także

45 comments

  1. Cudowne zdjęcia! ❤️

    riwlawn.blogspot.com
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo!:) Chętnie odwiedzę Twój blog!:)

      Usuń
  2. Nie mam zielonego pojęcia ile taka wyprawa mogłaby kosztować ! Czekam na kolejne posty niecierpliwością!
    Piękne stylizacje ! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach jak Ci zazdroszczę, zwiedzilas piękne miejsca. Mnie też ciągnie w hiszpańskie strony, uwielbiam te klimaty, cudownie tam. Do tej pory to tylko na wyspy hiszpańskie docierałam,ale na lądzie też jest świetnie. Ślicznie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na jakich wyspach hiszpańskich byłaś? Jak naarzie Teneryfa jest moja pierwszą, ale chcę odwiedzić wszystkie wyspy kanaryjskie i Baleary:)

      Usuń
    2. Też na Teneryfie,na Majorce i Ibizie (: Wszędzie bardzo mi się podobało!

      Usuń
  4. Ahhh.... rozmarzyłam się, cudowna podróż.... Prawie wszystkie te miejsca chcę zobaczyć w niedalekiej przyszłości, najbardziej właśnie zależy mi na Porto ;)

    Czekam na kolejne posty! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również najbardziej polecam Porto, najmniej turystyczne, najbardziej klimatyczne... Cudowne, po prostu niesamowite!:)

      Usuń
  5. Zazdroszczę cudownej podróży, chętnie bym się kiedyś w taką wybrała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie!:) Trzymam kciuki za Twoje wyprawy!:)

      Usuń
  6. Widzę, że nikt jeszcze nie zaryzykował. 5000 pln za osobę. A jest jakaś nagroda? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dla osoby najbliższej prawdziweh kwoty jakaś nagroda niespodzianka się znajdzie!:D

      Usuń
  7. Piękne te zdjęcia! Też planuję wypad na Teneryfę. No i oczywiście gratuluję zaręczyn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teneryfę polecam, na pewno nie będziesz się tam nudzić!:) dziękuję!:)

      Usuń
  8. Wspaniałe wakacje i wspaniała podróż, która z pewnością na długo zostanie w pamięci. Ostatnio byłam w Wiedniu, gdzie budynki zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Patrząc na twoje zdjęcia, odnoszę wrażenie, że mogłaś mieć podobnie.
    Jeżeli chodzi o koszt wycieczki, to myślę, że całość wyniosła Was około 12-15 tys zł. Nie zmienia to faktu, że wakacje pierwsza klasa! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D całość wyniosła nas 6400 za dwie osoby:D Wiedeń był super, ale baaardzo, ale to baaardzo drogi:D

      Usuń
  9. Fotki naprawdę boskie! <
    Z jednej strony zobaczyliscie mega dużo, ale z drugiej piszesz, że wcale nie wyszło to tak drogo.. hm.. stawiam na około 2500-3000 zł na osobę?

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł z tym wyjazdem w październiku! Klimat wakacyjny, za to bez uciążliwych upałów i cen x kosmosu. Ponieważ piszesz, że było ekonomicznie, obstawiam 4700 płn od osoby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było jeszcze bardziej ekonomicznie:) 3200 zł od osoby;) a wakacje w październiku są super:) Myślę, że póki nie będę miałą dzieci w wieku szkolnym, to raczej będę wybierać tę porę na wypoczynek:)

      Usuń
  11. Jejku! Jakie piękne zdjęcia! Post czytałam z przyjemnością. Pamiętam jak Was odwiedziliśmy w Porto :) To cudowne miejsce. Sama bym tam jeszcze raz poleciała. A ta Teneryfa... bajka! Ale macie wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teneryfa to bajka, a Porto to po prostu najlepsza bajka na świecie!:D

      Usuń
  12. 3 tys osoba. Niestety nie doczytałam jakie to były płatne atrakcje dodatkowe...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie trzytygodniowy roadtrip wynajętym autem po Bałkanach wyniósł jakieś 3 tysiące, więc dwa tygodnie w Europie Zachodniej wyszyły pewnie niewiele ponad to, co? 3,5 tys? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, na Bałkany też bym się wybrała:) A z ceną prawie trafiłaś - 3200 zł :D

      Usuń
  14. Też lubię planować wakacje sama :) Ależ piękne miejsca i cudowne zdjęcia! Zazdroszczę i gratuluję zaręczyn!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! Planowanie wakacji samodzielnie daje mnóstwo możliwości i swobody!:)

      Usuń
  15. Śliczne zdjęcia! Bardzo mi się podobają :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się!:) Piękne miejsca to i zdjęć ładnych nie jest trudno zrobić:)

      Usuń
  16. kawał świata zwiedzone za nie bardzo wielkie pieniadze, jesteś wspaniałą organizatorką takich wypadów ,tylko trochę dziwne się wydaje ,że nie było żadnych wpadek jak to u ciebie bywa. Zdjęcia odzwierciedlają to co zobaczyliście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda:D Aż dziwnie się czuję, że w tym roku wakacje bez żadnych wpadek!:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Barcelona jest super, ale najwięcej miejsca w moim sercu zajmuje Porto <3

      Usuń
  18. Jak jeszcze będziesz w Hiszpanii , to daj znać ;P Pozdrowienia z Madrytu!
    A jak cię interesuje ten kraj, to zapraszam do mnie. www.annakoronowskakorona.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze wiele nieodkrytych miejsc w Hiszpanii, więc z całą pewnością jeszcze kiedyś tam zawitam:) Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Niesamowita wycieczka! Najbardziej podobało mi sie Porto. Przepiękne! Nie bede zgadywał ile na ta wycieczkę wydaliście. Widze za każde pieniądze sa jej warte 😍 pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porto jest naprawdę super, jeśli nie miałeś tam okazji być, polecam serdecznie!:) Wycieczka kosztowała 3200 zł :)

      Usuń
  20. Przepiękne zdjęcia! Z checią wybrałabym się w te rejony, w szczególności teraz kiedy tak zimno... Co do wycieczki, obstawiam 4tys/osobę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, co do ceny wycieczki, dałam już odp na face i było to 3200 zł:D

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)
Jeśli posiadasz bloga, z chęcią zajrzę do Ciebie:)
Jeśl blog Ci się spodobał, bardzo proszę o obserwację!:)
Pozdrawiam!